Marianna Popiełuszko

Marianna Popiełuszko - mama błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszko. Urodziła się 7 listopada 1920 we wsi  Grodzisko na Podlasiu . W 1942 zawarła związek małżeński z Władysławem Popiełuszką (1910–2002). Wraz z mężem zajmowała się prowadzeniem gospodarstwa. Małżonkowie mieli pięcioro dzieci: Teresę, Józefa, Alfonsa (który w okresie studiów w seminarium warszawskim zmienił imię na Jerzy), Jadwigę (zmarłą około roku po narodzeniu)  i Stanisława.

Po zabójstwie ks. Jerzego Marianna Popiełuszko, przez wielu nazywana po prostu Mamą, stała się symbolem heroizmu. „Oddałam go Kościołowi i nie zabiorę go Kościołowi” - powiedziała rozstrzygając w ten sposób, że ks. Jerzy nie zostanie pochowany w rodzinnej parafii, jak chciały komunistyczne władze, ale w Warszawie, gdzie ks. Jerzy pracował. Zabójcom przebaczyła. Swoją silną wiarą, bezpośredniością i mądrością zadziwiała nawet biskupów.

Zeznawała w procesie beatyfikacyjnym własnego syna. Zmarła 19 listopada 2013. W jej pogrzebie w Suchowoli uczestniczyło kilka tysięcy osób.

Rozmowę zarejestrowano w 2006 r.

Ja lubiła czysto zrobić, każdy… Ja miała klienta ja zanoszę na jedno miejsce, do jednego. Ten to weźmie w niedzielę, ów to w czwartek, ale do drugiego czwartku to byłaby stara, byłaby nie taka smaczna, tak? To ja liczyła, że w czwartek niosę dla jednych, a w niedzielę dla drugich… Że ja niosę nie na wódkę, tylko niosę, niosę na uczenie księdza Jerzego. I ja nosiła w niedziele i w czwartek śmietanę. To trzeba pare litry wziąść i piechotą iść. 

 

 

Kiedy się dochodzi do rodziny mojej mamy, to tam szeroka rzeka, trzeba przechodzić przez kładkę… i mówi ciotka: „Tylko pomału, nie upadnij”. To ja przeszła, a jej zakręciło się w głowie. Tyle lat chodziła i nie dała rady przejść. Bo trzeba… nie można patrzeć do dołu, trzeba przed siebie patrzeć. 

 

 

Tam za tym zakrętem, to nasze  pastwisko. I to też maleńki lasek sobie gospodarzył… i teraz nikogo już tutaj nie ma.

Dzieciaki to teraz nigdy, ale jak ja przyszła, to przecież na innej kąpieli nie było tylko w tą, szerszą na przeciw naszego ogrodu, ona ta sama idzie przez całą wioskę i tam przez wioskę co idzie. 

No to zawsze to było wieczorem, to już idziemy we dwójkę bo, żeby ktoś nie postraszył wieczorem, już się wtedy, wtedy zawsze do rzeki chodzili myć się.

 

 

O, widzi? To ze szmatów na tych samych krosnach. Nie, nie ale to, to takie chodniki nazywali się. To na podłogę, takie swojej roboty, to było modne i dla księdza po prymicji, takie te rozmaite, rozmaite te… 

- Dywaniki? 

…te dywaniki takie dałam na podłogę. On dywanu nie kupował po święceniach kapłańskich.

To jak mamusia to robiła?

Trzeba było je snuć do krosnów, to wtedy było w paseczki narzucać. Jeżeli, chcąc kratka, żeby wyszła, to i wytykać trzeba było tak samo. A jeżeli wytykać prosto, to były dróżki tylko same. 

To takie były dywany kiedyś i dobre i bezpłatne. To mówię… pracy, to jest pracy, bo to trzeba rwać takie stare gałgany, co już nie nadają się do chodzenia i to robić tym samym. Takim samym jak to, tak i to trzeba tkać. 

 

 

Kawałeczek nitki, a jedna z Gdańska jak zobaczyła, to mnie dała nitki, żeby ja zrobiła… I macie papućki!

Piękne.

Teraz robiła! To dla siostrzenicy i brata córki dała na pamiątkę. 

Macie rękawiczki! Matko, to na mnie za ciasne, bo to na inną osobę robione. Z jednym palcem (…) Kawałek nitki i już swoje, i już nie trzeba płacić. A jak mróz, to w kupce palce cieplejsze.

 

 

Kiedy chce, żeby długo to nie popsuło się, trzeba podłożyć szmateczkę i od ziemi nie widać, podszyje się, wtedy mocne. 

To człowiek nie siedział bez roboty.

A jak to robiłam… (pyta) co wy macie teraz za to?  A mam sobie pamiątkę, choć. 

Cha… jak moje skarpety pogubią, po jednej, to ja, jak w domu, żeby nikt nie widział, to jedna taka, druga taka, aby ciepło w nogi.

tekst dla niesłyszących

Opis

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book. It has survived not only five centuries, but also the leap into electronic typesetting, remaining essentially unchanged. It was popularised in the 1960s with the release of Letraset sheets containing Lorem Ipsum passages, and more recently with desktop publishing software like Aldus PageMaker including versions of Lorem Ipsum.